03 sierpnia 2022

Festiwal Rockowizna 2022

Warunki wstępne:

Bilety zakupione z odpowiednim wyprzedzeniem tydzień wcześniej, bo człowiek dochodzi do wniosku, że jednak lubi festiwale.

Wynik oczekiwany:

Dobra zabawa w rockowym klimacie.

Wynik rzeczywisty:

                Festiwalowy czas w pełni, a szczęśliwie okazało się, że wrocławskie Partynice są doskonałym miejscem na takie wydarzenia. Dlatego jeszcze podekscytowani klimatem Męskiego grania, weszliśmy na stronę odbywającej się tydzień po tym Rockowizny i ku naszemu zaskoczeniu odkryliśmy, że zostało 15 biletów na jedyny dzień, w którym mogliśmy pójść. W sumie to nawet nie zwróciłam uwagi kto gra, po prostu siedzieliśmy podsłuchując Męskie granie na Partynicach i zakupiliśmy wejściówki. Cały festiwal trwał 3 dni, a my przybyliśmy nań dnia trzeciego, czyli w niedzielę. Nie pamiętam kto grał w piątek, ale za to pamiętam pogodę jaka była w sobotę. Ściana deszczu jednak nie przeszkodziła ludziom dobrze się bawić w rytmach Kultu. W przeciwieństwie do MG, ten festiwal odbywał się w głębi kompleksu partynickiego. Uważnie obserwując pogodę i zachmurzenie, udaliśmy się o 18:45 na koncert i zdążyliśmy praktycznie na sam początek imprezy. Po sprawdzeniu wejściówek i zawartości plecaka weszliśmy na średnich rozmiarów ogrodzony teren. Po lewej różne foodtracki, a po prawej scena, z 2 strefami – VIP bliżej sceny i cała reszta od sceny trochę dalej. W czasie naszego festiwalowego pobytu mieliśmy okazję posłuchać klasyków w wykonaniu zespołu Strach na Lachy. Ja mogłam poszerzyć swoją wiedzę na temat twórczości Organka. I na koniec pośpiewaliśmy sobie do piosenek Kasi Kowalskie.

 






WYNIK TESTU:

Było świetnie. Mimo mniejszego terenu niż MG nie czuć było ścisku, a dzięki podziałowi na strefy pod sceną nie było tłoku i było miejsce na dobrą zabawę. Muzyka, nagłośnienie i oświetlenie wyśmienite. Nie wiem która to edycja tego wydarzenia i nie chciałam sprawdzać, żeby mi nie było żal, że przegapiałam poprzednie, ale to chyba było pierwszy raz na Partynicach. W każdym razie jakby nie było, jeśli znów to wydarzenie pojawi się u nas, to na pewno się na nie wybiorę i to możliwe, że na więcej niż jeden dzień.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Małe dynie Halloweenowe