22 września 2022

Spacer po Bydgoszczy.

Warunki wstępne:

Długo wyczekiwane wakacje i dobry plan trasy.

Wynik oczekiwany:

Zwiedzanie ciekawego miejsca

Stan rzeczywisty:

    W końcu nadeszły wyczekiwane wakacje i ruszyliśmy nad najdłuższe jezioro w Polsce, czyli Jeziorak. Domek zarezerwowany, rzeczy spakowane więc spokojnie można było jechać. I tu wypada nadmienić, że od wielu lat gramy w pewną grę terenową na telefonach i akurat zdarzyło się, że w dzień podróży odbywał się event w tejże grze. Dlatego postanowiliśmy lekko zmodyfikować trasę i w dużym mieście pozwiedzać trochę i pograć. Do tego ku mojej radości okazało się, że w mieście tym mieszkają nasi znajomi, co to ich lata nie widzieliśmy więc się okazało, że to najlepszy jaki być może początek wakacji.

    Poinstruowani przez przyjaciela zaparkowaliśmy w centrum nie zostawiając fortuny na parkingu i ru­szyliśmy. Pierwszą budowlą na jaką się natknęliśmy okazała się być Opera Bydgoska. Wybudowana w latach 1973-2006, robi naprawdę imponujące wrażenie i warto go zobaczyć. Tuż obok niego znajduje się trasa z reprodukcjami obrazów, co prawda całej nie przeszliśmy, ale koncepcja bardzo ciekawa. 


    I ta trasa zaprowadziła nas przez most zakochanych, obok muzeum archeologicznego, prosto na wyspę młyńską. I to, to dopiero jest piękne miejsce. Ogromna przestrzeń, którą zamyka duży budynek Młynów Rothera. Miejsce warte odwiedzenia w przyszłości, zwłaszcza że zaplanowano wiele różnego rodzaju atrakcji w samym młynie.



    Następnym punktem wycieczki okazała się katedra, która zachwyca w środku niesamowitymi zdo­bieniami.




Nie wiem dlaczego, ale widok chmielowego krzaka rosnącego zaraz obok, wywołał u nas niezwykły entuzjazm.




Przeszliśmy dalej w kierunku rynku, gdzie natknęliśmy się na państwowe święto więc uciekając przed tłumami ruszyliśmy w boczne uliczki i tak trafiliśmy do kościoła pw. Św. Andrzeja Boboli, który bardzo różni się wystrojem od katedry.



Aleją autografów przeszliśmy do rynku żeby coś zjeść, by potem mostem koło rzeźby wiszącej nad rzeką Brdą wrócić do samochodu.





Wynik testu:
Na pewno tu jeszcze wrócimy. Nie zobaczyliśmy paru ciekawych miejsc jak na Muzeum Historii Mydła i brudu. 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Małe dynie Halloweenowe