29 września 2022

Ostróda – Zamek I molo

Warunki wstępne:

Dobra miejscówka noclegowa, chęci.

Wynik oczekiwany:

Zwiedzanie ciekawego miejsca

Stan rzeczywisty: 

    Trzeciego dnia urlopu udaliśmy się do położonej 25 km od naszego domku Ostródy. Zatrzymaliśmy się na małym placu niedaleko zamku. Ku naszej uciesze okazało się, że nie ma opłat, tylko trzeba uważać, żeby poprawnie auto stało. Po obejrzeniu budynku ratusza, fontanny i odwiedzeniu informacji turystycznej, udaliśmy się zwiedzić zamek.




    Po drodze zaszliśmy do przyzamkowego parku, by chwilę wyciszyć się nad rzeką.



    Następnie weszliśmy na dziedziniec zamku, gdzie poinformowano nas, że w poniedziałki muzeum jest zamknięte. Ale mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu (większość muzeów jest zamknięta w ponie­działki), bo spotkaliśmy pracowników, którzy byli na tyle mili, że pozwolili nam pozwiedzać. Bardzo im jeszcze raz dziękujemy za tą możliwość.



    W zamku znajduje się muzeum, gdzie można zobaczyć wystawy zarówno stałe jak i czasowe. Na stałych, możemy podziwiać ozdoby z miejscowości Lubnowy Wielkie. Jest to niezwykły skarb warty zobaczenia. Do tego monety z czasów rzymskich i wczesnego średniowiecza są ciekawą podróżą w historię.

Na wystawie czasowej mieliśmy okazję obejrzeć znaleziska z wysp znajdujących się w okolicy. Od starych narzędzi po kości zwierząt, a wszystko w klimatycznych zamkowych salach.




    Następnie odwiedziliśmy wystawę o Napoleonie, który rezydował jakiś czas na zamku, co było ciekawą informacją.

    Na koniec mieliśmy okazję pooglądać narzędzia tortur co było niezwykłe, zwłaszcza że wystawa znajdowała się w piwnicach zamkowych.



Po tym zwiedzaniu udaliśmy się na molo, które jest niedaleko zamku.



Następnie przeszliśmy się brzegiem jeziora. Spacer bulwarem był urozmaicony różnymi atrakcjami, takimi jak rzeźby, amfiteatr i trochę dzikiej przyrody.

 


Wynik testu:

Jeśli będziecie w okolicy warto wpaść choć na chwilę.



2 komentarze:

Małe dynie Halloweenowe